|
wtorek, 13 maja 2008
byly juz najlepsze pozycje , teraz znajdzie sie czas na najlepsze propozycje... robiac miedzy innymi to zdjecie Starego Browaru, rozstawione ze statywem dwie blondynki dostaly szereg propozycji. Jedna z tych propozycji uwzgledniala sfotografowanie wacka jakiegos kolesia jadacego w samochodzie na drodze przed nami, ktory zreszta udawal ze rozpina rozporek wystawiajac go przez okno... "Niestety" nie mam takiego zooma ;)
poniedziałek, 21 kwietnia 2008
wtorek, 15 kwietnia 2008
Pierwsza syrena klasyczna. Z nieco ekstrawaganckim tlem co prawda, ktore tradycyjnie w pocztowkach pieknie sie wyfotoszopowuje i wstawia zachod slonca. Coz ja na swoj masochistyczny sposob lubie te kominy.
Dalej mamy syrenke w wersji zmodyfikowanej genetycznie. Stanowi ona zreszta czesc grupy rzezb "zmodyfikowany genetycznie raj" autorstwa mojego niezbyt ulubionego dunskiego rzezbiarza Bjørna Nørgaarda. Grupa rzezb zostala wytworzona specjalnie na EXPO2000 w Hannoverze. Jest tez w okolicy syrenka takiej masci: Postawiona przed restauracja o odkrywczej nazwie Danish. Jest to schronienie dla nieborakow przyplywajacych do Kopenhagi stateczkiem (dobra promem), z Oslo lub Świnoujścia, bo jesli mnie pamiec nie myli to tylko do dwoch miejsc sa polaczenia promowe. i na deser wersja syrenki postawiona w Odense. stoi sobie w parku Ansgar Anlæg nieopodal centrum, ale jednak raczej w ukryciu. Dopiero za ktoryms razem jadac tamtedy rowerem zauwazylam ta rzezbe, chociaz wiedzialam ze gdzies tam musi byc... Zreszta znalezienie tej zmodyfikowanej genetycznie tez tak latwo nie poszlo... Bo jest ona raczej nieznana, i drogowskazow do niej jeszcze nie postawili jak ponizej. temperatura bynajmniej nie byla wysoka (cos kolo minus 3), snieg gdzieniegdzie lezal, a ten pan wylegiwal sie tuz przed wejsciem do narodowego muzeum sztuki (Statens Museum for Kunst). Na pijaka tez nie wygladal... brrr!
czwartek, 10 kwietnia 2008
Gatunek na wymarciu bo to jedyny taki okaz jaki widzialam... Drzewo przeznaczone przez nasza lokalna gminę (komuna po polsku brzmi jakos tak niezbyt...) w specjalnym celu aby dzieciaki wieszaly na nim swoje smoki, jednoczesnie zrywajac smoczkowy nałóg. Ciekawa koncepcja niepowiem.
poniedziałek, 07 kwietnia 2008
czyli faceci bez gaci ale za to w koszulkach! a oznaczac to moze tylko jedno: kampania reklamowa w pełnym rozkwicie. Podobno ubrali nawet samego Mickiewicza. Te rzezby stoja na Starym Rynku. ciekawe czy fontannom podobaly sie nowe ubranka? a powyzej slynny Apollo, ktorego dlugi czas nie wiedzieli w ktora strone ustawic, bo nikt nie chcial ogladac jego ponoc golego tylka (rzezbe postawiono jakies trzy lata temu).
piątek, 04 kwietnia 2008
a dokladniej na razie samo lotnisko i dworzec glowny noca... lotnisko puste - to chyba ostatni lot przylatujacy. bagazy tez nie ma za to na lampy mozna popatrzec - moja ulubiona kafejka na dworcu glownym w malmo. i tylko kawa i ciastko marchewkowe trzyma przy zyciu
sobota, 08 marca 2008
Gdy zajrzalam do biblioteki, czekala mnie niespodzianka: powital mnie zapach piwa. Zaraz przy wejsciu stalo stoisko z angielskim piwem. Nie tylko z piwem. Bylo tez ciasto czekoladowe, herbatka 5 o'clock z mlekiem. Wielkie pudelko Quality Street. Mozna bylo czytajac ksiazke, popijac herbatke. Byla to akcja Bookaholics . Zachecaja Dunczykow do czytania angielskich ksiazek. Bookaholics Lounge na drugim pietrze ponizej. dlugie szpalery polek z ksiazkami. Informacja w tle. a muzycy przygotowywali sie do grania (w bibliotece!) Kazdy moze sobie usiasc, poczytac ksiazke (ten koles akurat czytal ksiazke o modelach kolejowych). A w tle widac budynek poczty, a takze czerwona reklame McDonalda wymalowana na szczycie budynku z prawej (oni sa wszedzie).
czwartek, 06 marca 2008
strasznie lubie to zdjecie mimo ze mozna mu zarzucic bardzo duzo. Jest straszne ale je uwielbiam. Milosc nei zna granic :)
środa, 05 marca 2008
|
Zakładki:
0. moje fotki
1. foto ulubione
2. Polska
3. Świat
|